Puszcza Ladzka. Wiosna.




Puszcza Ladzka. Zaskroniec podgrzewał się na słoneczku, krzyż ktoś przestawił pod drzewo, a grzyby pracowicie rozkładały padnięte drzewo. Wszystko w porządku.

Nie. To nie jest wiosna.


Zostały jeszcze z zeszłego roku.

FIRE!


Wieczór na osiedlu. Dlaczego nie byłem w szczerym polu?!

Puszcza Knyszyńska. Coś jakby przedwiośnie?





Pochodziliśmy trochę po Puszczy Knyszyńskiej w ogólnie pojętych okolicach Żedni. Chaszczing taki niewielki. Chyba już nie zima?

Drzewa. Przeważnie drzewa.




Wszystkie z Puszczy Knyszyńskiej. Okolice Królowego Mostu. +/- kilka kilometrów. ;)

Niezła pogoda. Przez jeden dzień.







Niewiarygodne, ale było słonecznie. Przez jeden dzień. Pierwszy taki dzień w weekend od... nie pamiętam jak dawna. Polana Białowieska (na zachód od Białowieży) i Białowieża.

Takie tam... między Czarną i Supraślem.




Trzy zdjęcia z podejrzanie szybkiego marszu między Czarną Białostocką i Supraślem. Planowaliśmy dotrzeć jakoś około 16:00, a byliśmy w Supraślu przed 14... Krótko mówiąc - galop prawie bez przystanków. Jak zwykle, kiedy idziemy w tak małej grupie (czyli dwuosobowej). :)

Kilka klocków nad Bugiem.


To klika drewienek leżących nad Bugiem przy Mielniku, nieopodal nieczynnej przeprawy promowej.
Pogoda w okolicach Sylwestra była taka sobie...

Była sobie kładka. Dawniej.


Na pozostałościach ścieżki turystycznej (szlaku?) tuż przy Mielniku. "Zespół Przyrodniczo - Krajobrazowy Głogi" się to coś nazywa. Na pagórkach przy szosie do Siemiatycz. Piszą tam na tablicy, że "walor turystyczny wysoki". Jakoś mnie nie przekonali. Na zdjęciu widać resztki mostka czy kładki na tej ścieżce. Dodatkowo ktoś tam ogrodził część terenu siatką i pastuchem elektrycznym (!?). Pastuch był niesprawny i częściowo uszkodzony w trakcie naszego chaszczingu.

I tak bym tam nie wstąpił.


Starorzecze Bugu przy Mielniku. Zagadkowy trochę zakaz.

U sąsiadów. W Kownie.



Zabytkowa część Kowna tuż przed świętami. Na pierwszym zdjęciu odbudowany od zera zamek. Nie wiem czy tak wyglądał pierwotnie, ale może być.

Dwa dni w porządnym lesie.




Przy, jak zwykle ostatnio, paskudnej pogodzie pomaszerowaliśmy trochę po Puszczy Białowieskiej. Z Hajnówki do Pogorzelec. Krzyże z Krynoczki, zdjęcie z drogi i trochę połamańców w Rezerwacie Ścisłym.

No to jeszcze liście.


W lesie przy kampusie Uniwersytetu w Białymstoku. Krótki czas, kiedy wszystko wyglądało tak, jak powinno wyglądać jesienią.

Jesień. Niedaleko od domu.



Taki mały spacerek. Jesień w Lesie Zwierzynieckim.

Nie przyjechał. Poszedłem na piechotę.


Właściwie to nie planowałem jechać autobusem, więc tytuł to lekka ściema. Jakaś para na chodniku była przekonana, że to im robię to zdjęcie. Jak widać, ludzie się mylą.

UUUUUUUuuuuuUUUU! Strasznie, co?


Pies Kawelin. Tak naprawdę jego replika. Umiarkowanie wierna. Rzeźba w parku Planty Białymstoku.

Ostatni upał.



Ostatni gorący dzień na Rynku Kościuszki.

Zwyczajna koza.


ZOO w Białymstoku. Koza.

Architektura świecka i sakralna.



Świecka jest Biblioteka Politechniki Białostockiej. A sakralna, to cerkiew pod wezwaniem św. Jerzego. Też w Białymstoku. W rzeczywistości stoi prosto. ;)

Drzewo (prawie) w Puszczy


Częściowo sprawny dąb na obrzeżach Puszczy Ladzkiej, w okolicach Krzywca.

Pod Supraślem zima.




Spacerek po grobli pod Supraślem.

Na Żebrach Żubra.


Kamień obok kładki prowadzącej szlakiem "Żebra Żubra" w okolicy Białowieży.

Kojak by nie wzgardził. I coś w rodzaju zdjęcia grupowego.




W Kownie byliśmy któryś tam raz. Zjechały się amerykańskie samochody.
Na drugim zdjęciu nasza (doskonale widoczna) ekipa w komplecie.

Kowno. Nocą.


Wieczorna fotka z Kowna. Rynek jest jakieś 100 metrów stąd.

To jeszcze nie była jesień. Ale prawie.


Wejście (lub wyjście) z Lasu Zwierzynieckiego na ulicę... Zwierzyniecką.